Unia Europejska - Projekty
Strona główna/Aktualności/Od Wawelu po Śląski obiad: Tydzień z naszymi gośćmi z Hiszpanii/Wizyta Hiszpanów w ramach Erasmus+

Od Wawelu po Śląski obiad: Tydzień z naszymi gośćmi z Hiszpanii

14 Maja 2026
Od Wawelu po Śląski obiad: Tydzień z naszymi gośćmi z Hiszpanii
 Piątek
Hiszpanie przyjechali do Skrzyszowa około godziny 13.00. Przywitaliśmy ich pod szkołą, a następnie rozjechaliśmy się do domów, gdzie zjedliśmy obiad składający się z tradycyjnych polskich potraw. Około godz. 17.00 wszyscy wyszliśmy pokazać przybyłym okolice: pobliskie sklepy, boisko Orlik, plac zabaw, itp. Po dłuższym spacerze udaliśmy się do restauracji o nazwie "Dzika Kaczka". Po udanym dniu wróciliśmy do domów.
Maja Grela
 
 Sobota
W sobotę, wraz z goszczącymi u nas Hiszpanami, wybraliśmy się na wycieczkę do Krakowa. Był to dzień pełen wrażeń, zwiedzania i wspólnej integracji.
Zbiórka miała miejsce o godzinie 8:00 pod szkołą. Wyruszyliśmy autokarem zgodnie z planem.
Po przyjeździe do Krakowa pierwszym punktem naszej wycieczki była słynna rzeźba Smoka Wawelskiego. Bardzo podobało się naszym gościom to, że on naprawdę „zionie ogniem”. Była to dla nich duża atrakcja i świetna okazja do robienia zdjęć. Następnie udaliśmy się na zwiedzanie Starego Miasta. Spacerując jego uliczkami, podziwialiśmy piękne kamienice i historyczną atmosferę. Hiszpanie byli zachwyceni architekturą i klimatem tego miejsca.
Kolejnym punktem dnia był obiad w restauracji "Pod Smoczą Jamą". Zjedliśmy tradycyjny polski posiłek - schabowego z frytkami. Naszym gościom bardzo smakowała polska kuchnia, szczególnie chrupiący kotlet. Po obiedzie wybraliśmy się na spacer do parku, gdzie mogliśmy chwilę odpocząć wśród zieleni. Był to dobry moment na rozmowy i lepsze poznanie się.
Później udaliśmy się na Rynek Główny. Tam zobaczyliśmy Sukiennice oraz piękny Kościół Mariacki. Wszyscy podziwialiśmy zabytki i robiliśmy zdjęcia. Szczególne wrażenie zrobił na nas hejnał mariacki. Na rynku mieliśmy też czas na zakup pamiątek. Następnie zebraliśmy się pod pomnikiem Adama Mickiewicza i ruszyliśmy w drogę powrotną.
Do Skrzyszowa wróciliśmy około godziny 19:00. Potem spotkaliśmy się jeszcze w mniejszych grupach w domach. Spędzaliśmy czas na rozmowach, grach i wspólnej zabawie, dzięki czemu jeszcze bardziej się zintegrowaliśmy z naszymi hiszpańskimi gośćmi.
Następnie wszyscy wróciliśmy do swoich domów, zjedliśmy kolację i odpoczywaliśmy, ponieważ następnego dnia czekał nas kolejny ważny punkt programu - "Family day".
To była bardzo udana wycieczka, pełna wrażeń i nowych doświadczeń. Najbardziej podobały nam się zabytki dawnej stolicy Polski, atmosfera miasta oraz wspólnie spędzony czas z naszymi gośćmi.
Jakub Kiełbasa, Damian Witek
 Niedziela
W niedzielę 12 kwietnia odbył się „Family day”, podczas którego spędzaliśmy czas z naszymi hiszpańskimi gośćmi w różnych miejscach. Igor i Łukasz zabrali swoich gości do Wrocławia, Gosia do Katowic, a Nadia do Zakopanego. Amelia, Damian, Kacper i Kuba wybrali się do Wisły. Ja razem z Mają spędziłam część dnia w Wieliczce, a później udałam się z moją rodziną do Wadowic. W Wieliczce zwiedzaliśmy kopalnię soli z hiszpańskim przewodnikiem i kupiłyśmy pamiątki. W Wadowicach odwiedziliśmy kościół i dom papieski oraz spróbowaliśmy kremówek. Wieczorem spotkaliśmy się z resztą uczniów Erasmusa.
Monika Wolny
 Poniedziałek
Poniedziałek rozpoczęliśmy od oprowadzenia naszych kolegów z Hiszpanii po szkole. Następnie pojechaliśmy do Urzędu Gminy w Godowie. Tam obejrzeliśmy dwie prezentacje o Gminie Godów oraz zjedliśmy słodki poczęstunek. Potem mieliśmy krótki czas wolny w centrum handlowym „Olza”. Po powrocie do szkoły odbyły się przygotowania do programu telewizyjnego na temat problemów związanych z ekologią w naszych krajach oraz zajęcia plastyczne. Po szkole niektórzy pojechali na wycieczkę rowerową Żelaznym Szlakiem. Dzień zakończyliśmy wspólnym spotkaniem na placu zabaw.
Igor Szczurek
 Wtorek
Nasz dzień rozpoczął się o godzinie 8:00 w szkole. Przez pierwsze półtorej godziny wspólnie pracowaliśmy nad programem, który miał na celu zwiększenie naszej świadomości ekologicznej oraz pokazanie, jak ważna jest troska o środowisko naturalne.
Następnie udaliśmy się na Orlik do Krostoszowic, gdzie braliśmy udział w grach terenowych. Podzieleni na grupy wykonywaliśmy różne zadania i zdobywaliśmy punkty. Była to świetna okazja do integracji, współpracy oraz zdrowej rywalizacji.
Po aktywnościach na świeżym powietrzu przyszedł czas na wspólnego grilla. W miłej atmosferze mogliśmy odpocząć, porozmawiać i lepiej się poznać. Około godziny 13:30 wróciliśmy do szkoły, gdzie uczestniczyliśmy w lekcjach.
Zajęcia szkolne zakończyły się o godzinie 14:35, po czym wróciliśmy do domów. Jednak to nie był koniec dnia - po południu ponownie spotkaliśmy się wszyscy, aby spędzić razem czas i jeszcze bardziej zacieśnić nasze relacje. Do domów wróciliśmy późnym wieczorem.
Był to dzień pełen wrażeń, który na długo pozostanie w naszej pamięci. Program Erasmus+ to nie tylko nauka, ale także możliwość poznawania nowych kultur, nawiązywania międzynarodowych przyjaźni i zdobywania cennych doświadczeń.
Kacper Grabiec, Małgosia Dragon
 Środa
W środę pojechaliśmy do kopalni węgla kamiennego "Guido'' w Zabrzu. Zwiedzaliśmy dwie godziny, słuchając angielskiego przewodnika. Według mnie dwie godziny to był wystarczający czas na zwiedzenie kopalni. Zobaczyłem różnicę pomiędzy warunkami pracy dawniej a dziś. Bardzo zdziwił mnie hałas, w jakim kiedyś pracowali górnicy. Metody, które dzisiejsi górnicy używają na co dzień, i niebezpieczeństwa, z którymi się mierzą, bardzo mnie zaskoczyły. Po obiedzie wybraliśmy się do parku trampolin ,,Flypark'' w Radlinie. Świetnie się bawiłem, było bardzo śmiesznie. Po kolacji w "McDonaldzie" wreszcie mogłem odpocząć. Po całym dniu czułem się bardzo zmęczony, ale było warto.
Łukasz Szczurek
 Czwartek
Rano przyjechaliśmy do szkoły, a następnie pojechaliśmy do Skrbeńska. Tam szyliśmy obrazki oraz gotowaliśmy tradycyjny śląski obiad, czyli kluski śląskie, roladę, modrą kapustę, a na deser zrobiliśmy kopę. Gdy obiad się gotował, poszliśmy na boisko. Jedni grali w siatkówkę, drudzy w piłkę nożną, a inni nagrywali tańce. Gdy zjedliśmy przepyszny obiad, Hiszpanie rozwiązywali quiz o Śląsku.
Po powrocie do szkoły wzięliśmy udział w zajęciach, w trakcie których dawaliśmy drugie życie starym książkom. Polegało to na tym, że na starych kartkach książek malowaliśmy rzeczy związane z danym kwiatkiem, a z innych kartek wybieraliśmy kilka słów, które przykuły naszą uwagę i zaznaczaliśmy je. Gdy skończyliśmy, poszliśmy do kafejki "Maszkiety" - tam zjedliśmy lody i ciasto. Świetnie spędziliśmy czas.
Wieczorem wszyscy pojechaliśmy na kręgle. Rywalizacja była zacięta, ale zabawa jeszcze lepsza. Po powrocie z kręgli poszliśmy jeszcze na wspólne spotkanie, ponieważ był to ostatni wieczór razem. Graliśmy w berka, tańczyliśmy, rozmawialiśmy, lecz było nam przykro, ponieważ wiedzieliśmy, że to ostatnie wspólne wyjście.
Amelia Smyla
 Piątek
Od samego rana atmosfera była smutniejsza. Z jednej strony wszyscy próbowali zachowywać się normalnie. Śmiać się, żartować i spędzać czas razem tak, jak przez ostatnie dni. Z drugiej strony każdy czuł, że to już koniec tej przygody.
Najtrudniejszy moment przyszedł, gdy nadszedł czas pożegnań. Przytulaliśmy się, robiliśmy ostatnie zdjęcia i obiecywaliśmy sobie, że na pewno jeszcze się spotkamy. Kilka osób miało łzy w oczach, bo trudno było się rozstać z kimś, z kim w tak krótkim czasie stworzyło się tak silną przyjaźń.
Ten dzień uświadomił nam, jak wyjątkowy był cały wyjazd. Erasmus pokazał nam, jak łatwo można nawiązywać relacje ponad granicami i różnicami kulturowymi.
Erasmus może i się skończył, ale wspomnienia pozostaną z nami na zawsze.
Nadia Sitek

Wizyta Hiszpanów w ramach Erasmus+

do góry