Unia Europejska - Projekty
Strona główna/Aktualności/Sardynia, która zostaje w sercu - Erasmus+ w Fonni i Mamoiadzie

Sardynia, która zostaje w sercu - Erasmus+ w Fonni i Mamoiadzie

13 Kwietnia 2026
Sardynia, która zostaje w sercu - Erasmus+ w Fonni i Mamoiadzie
logo
23 marca, poniedziałek
23 marca 2026 roku, w poniedziałek, oficjalnie rozpoczęła się nasza erasmusowa podróż. Do Mamoiady dotarliśmy w godzinach wieczornych i zostaliśmy powitani kolacją, podczas której spróbowaliśmy słynnej włoskiej pizzy i zaczęliśmy się lepiej poznawać.
Wieczór minął szybko, przyjemnie i w wesołej atmosferze. Mimo wcześniejszych obaw związanych z pobytem w domach naszych gospodarzy, zostaliśmy przyjęci z ogromnym ciepłem i serdecznością, co rozwiało wszystkie nasze wątpliwości.
Podróż była długa i męcząca, ale przez cały czas towarzyszył nam śmiech, ekscytacja i radość. Tego wieczoru wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na nadchodzący tydzień pełen wrażeń.

Karolina Kapuścińska i Lilianna Wuwer
 
24 marca, wtorek
Drugiego dnia, po zebraniu się, uczniowie z Mamoiady wyruszyli do Fonni. Tam grupa pozostająca w miasteczku przygotowywała się do zajęć, a włoscy uczniowie szykowali dla nas powitanie.
Zostaliśmy przyjęci gromkimi brawami, a następnie udaliśmy się do klasy, gdzie zaprezentowano szkoły z Fonni, Mamoiady i Skrzyszowa. Po prezentacjach wspólnie wypełnialiśmy ankiety dotyczące naszej diety. Dzięki nim poznaliśmy różnice kulturowe w sposobie odżywiania Polaków i Włochów.
Po analizie wyników mieliśmy przerwę integracyjną, podczas której nauczyliśmy się jednego z tradycyjnych sardyńskich tańców.
Kolejne zajęcia dotyczyły ekosystemu Sardynii - poznaliśmy rośliny endemiczne oraz charakterystykę gleby. Następnie przeprowadziliśmy eksperymenty, mierząc pH codziennych produktów.
Po zajęciach zjedliśmy pyszny obiad, a następnie udaliśmy się na ściankę wspinaczkową. Wielu z nas podjęło się najtrudniejszych tras. Później spędziliśmy czas w klubie młodzieżowym, grając w bilarda i piłkarzyki oraz rozmawiając i integrując się z rówieśnikami.
Wieczorem wróciliśmy do domów, zjedliśmy kolację i odpoczęliśmy przed kolejnym dniem pełnym wrażeń.

Alicja Korecka, Zosia Stępień
 
25 marca, środa
Dzień rozpoczęliśmy od śniadania, po czym udaliśmy się do szkoły w Fonni, skąd wyruszyliśmy do Mamoiady. Na miejscu zostaliśmy bardzo serdecznie powitani, m.in. poczęstowano nas tradycyjnymi wypiekami.
Następnie wraz z przewodnikiem udaliśmy się na spacer po miejscowości. Odwiedziliśmy pomnik upamiętniający mieszkańców poległych podczas I i II wojny światowej oraz miejsce poświęcone wykonawcom tradycyjnej muzyki sardyńskiej.
Poznaliśmy również historię dawnych zabawek, zobaczyliśmy starą fontannę, przy której kiedyś kobiety prały ubrania, oraz kościół, który został odbudowany po uderzeniu pioruna. Odwiedziliśmy także prywatny dom z zabytkowym kamieniem ozdobionym dawnymi wzorami.
Duże wrażenie zrobiło na nas muzeum masek karnawałowych z Mamoiady i innych regionów. Obejrzeliśmy film przedstawiający tradycyjny festiwal i wysłuchaliśmy opowieści przewodnika.
Po powrocie do szkoły zjedliśmy lunch, a następnie pojechaliśmy do Nuoro. Tam mieliśmy czas wolny na spacer i spróbowanie lokalnych słodkości. Odwiedziliśmy także muzeum Grazia Deledda - pierwszej kobiety we Włoszech nagrodzonej Noblem w dziedzinie literatury.
Wieczorem wróciliśmy do rodzin, zjedliśmy kolację i spędziliśmy czas w centrum młodzieżowym. To był wspaniały dzień.

Oliwier Czajka i Mateusz Żymeka
 
26 marca, czwartek
Tego dnia udaliśmy się na wycieczkę do Dorgali. Po śniadaniu wyruszyliśmy autobusem do jaskini Grotta di Ispinigoli, gdzie dotarliśmy około godziny 10:00.
Jaskinia zrobiła na nas ogromne wrażenie - znajduje się tam jedna z najwyższych w Europie kolumn skalnych, mierząca około 38 metrów. Wewnątrz panował chłód, a do środka prowadziło wiele schodów. Dowiedzieliśmy się również o jej znaczeniu historycznym - znaleziono tam ślady dawnych cywilizacji.
Następnie odwiedziliśmy muzeum archeologiczne, gdzie oglądaliśmy zabytki odkryte m.in. w jaskiniach.
Kolejnym punktem był obiad w nadmorskiej miejscowości Cala Gonone. Zjedliśmy tam pyszne ravioli oraz tradycyjne sardyńskie mięso z ziemniakami.
Podczas powrotu złapała nas ulewa, ale nie zepsuło to naszych humorów - wręcz przeciwnie, dodało temu dniu jeszcze więcej emocji.
Po powrocie mieliśmy czas wolny, który spędziliśmy na wspólnych spotkaniach i rozmowach. Wieczorem wróciliśmy do rodzin i odpoczęliśmy po intensywnym dniu.

Maria Pałka, Hanna Oślizło
 
27 marca, piątek
Dzień rozpoczęliśmy o godzinie 7:00. Po śniadaniu udaliśmy się do szkoły, gdzie o 8:30 rozpoczęły się zajęcia.
Pierwsza lekcja dotyczyła historii Sardynii - poznaliśmy m.in. dzieje wyspy oraz tajemnicze nuragi, czyli kamienne wieże budowane przez starożytną cywilizację.
Następnie dzieliliśmy się naszymi doświadczeniami z całego pobytu. Otrzymaliśmy również certyfikaty potwierdzające udział w mobilności.
Na zakończenie uczyliśmy się tradycyjnych tańców sardyńskich oraz graliśmy w piłkę nożną. Nauczyliśmy także naszych włoskich przyjaciół „belgijki”.
Po powrocie do domów zjedliśmy obiad i mieliśmy czas wolny - część z nas uczestniczyła w treningach sportowych, inni odpoczywali.
Wieczorem udaliśmy się na pożegnalną kolację do pizzerii. Spędziliśmy tam wyjątkowo miły czas, który trwał aż do późnych godzin wieczornych.

Bartosz Oślizło, Błażej Laskowski
 
28 marca, sobota
Ostatni dzień naszej mobilności upłynął pod znakiem pakowania i pożegnań z rodzinami, które przez ten czas stały się dla nas drugim domem. Poranki spędzone w ich towarzystwie najlepiej pokazały nam prawdziwe życie na Sardynii - pełne serdeczności, spokoju i autentycznych relacji.
O godzinie 12:00 wyruszyliśmy busem spod szkoły w Fonni w kierunku Cagliari. Przed wylotem o 17:30 mieliśmy jeszcze chwilę na zakup pamiątek - drobnych rzeczy, które będą przypominać nam o tym niezwykłym czasie.
Wracamy do Skrzyszowa bogatsi o nowe przyjaźnie, doświadczenia i wspomnienia, których nie da się zapomnieć. To był wyjątkowy tydzień - pełen inspiracji, radości i odkrywania świata z zupełnie innej perspektywy.
To, co przeżyliśmy, zostanie z nami na długo… a może nawet na zawsze.

Sardynia, która zostaje w sercu - Erasmus+ w Fonni i Mamoiadzie


Luiza Dworok, Anna Laskowska
 
do góry